Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Dwie barwy czasu.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2013
    Posty
    24

    Dwie barwy czasu.

    Miał sześć, może siedem lat. Siedział samotnie nad stawem z wędką brata. Mijały długie monotonne godziny. Słońce zawisło nieruchomo, łagodne, przymglone. Na wodzie, w błyskach chybotliwych kół łamały się odbicia olbrzymich topoli. Nad Piekiełkiem zawisła biała rybitwa. W powietrzu stał bezruch lipcowego popołudnia.
    I nagle stało się to. Opadła jedna z tych tajemniczych zasłon i wędka nagle ożyła. Jakaś siła zaczęła nią gwałtownie szarpać. Chłopiec ocknął się jakby z letargu, sprężył się w sobie, opanował drżenie rąk... i serca. Zaczęło się szamotanie z rybą. Nie było w pobliżu nikogo, kto by pospieszył dziecku z pomocą. Walka trwała, nieudolna, lecz twarda i nieustępliwa. To było jego pierwsze spotkanie z rybą.
    Nie wiadomo kiedy szczupak znalazł się na piasku. Chłopiec chwycił go wraz z wędką i pomknął do domu. Ryba wydawała mu się wspaniała. Kłapała olbrzymią paszczęką, najeżoną tysiącem lśniąco białych zębów. Prężyła swój szarozielony grzbiet, błyskała srebrzystym brzuchem. Był to najwspanialszy szczupak spośród wspaniałych. Pierwsza ryba w jego życiu.
    Jak mało ludzi tego dnia spotykał chłopiec po drodze. Powinni byli stanąć wszyscy chociaż w oknach, aby podziwiać chłopca i jego piękną zdobycz. Jego matka miała jeden z tych najpiękniejszych uśmiechów na twarzy. Ryba wydawała się jej olbrzymia i wprost niezwykła. Będzie wspaniały podwieczorek.
    I z wolna wewnętrzne napięcie zaczęło opadać, serce chłopca wracało do normalnego rytmu. Przemijało olśnienie niezwykłej przygody.
    Ryba w rękach matki nagle straciła tęczowe blaski, stawała się szara i taka zwykła, jak widziane już wielokrotnie. Jej wielkość wydawała się taka złudna. Właściwie to nie była znów taka olbrzymia.
    To był taki zwykły szczupak.
    Chłopiec chwycił rybę i pomknął znów nad wodę. Tam zarzucił wędkę jeszcze raz i jeszcze raz, ale ryba przestała walczyć. Była jakaś niemrawa i szła za wędką jak kawał drewna. Serce dziecka ścisnął żal, że to, co było wielką przygodą, zapadło już w przeszłość i nie da się powtórzyć. Powlókł się do domu smutny i przygaszony.

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2018
    Posty
    4
    smutne....

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •